Lyrics

bialas, szczery numer, sprawdz, dzieki muzyce mozesz poznac mnie lepiej, mowia na mnie bialas, robie rap, ktory jest w deche, znam sie z pechem, fartem, moj sklad jest tlusty jak czwartek, to dla mnie wiele warte, uwazam na slowa mocne jak debowe, i trzymam poziom zanim uslysze gameover, nawijam szosty rok, mam czuc sie wazny?, sa tu tacy co nawijaja pietnasty, jestem malolatem, co nie pije malo latem, przez to wielu dostalo w jape, dzis bit dal dj wich, jestem daleko od was, a chce blizej byc, wielokrotnie nie mamy wplywu na sprawy, na ktore tylko my powinnismy miec wplyw, zyje jak kazdy, umre jak kazdy, ale nie mam zamiaru postepowac jak kazdy, badz soba, rusz glowa, jak chcesz ubieraj sie, kurwa, na rozowo, po co byc choragiewka? to jest chora gierka, niech bedzie dla ciebie podpora ten joint, ludziom czesto brakuje odwagi, zrozum, odwaga nie zalezy od wagi, ani od magii, znasz swoj charakter, ja zabieram honor na koncert i after, krece sie wszedzie jakbym byl blantem, i zawsze mam przygotowany plan b, robie szczere numery a ty lap te numery, jak miales watpliwosci one wlasnie runely, zanim porusze karki, ruszam serca do walki, opowiadam jak zyje lecz ty nie musisz tak zyc, robie szczere numery a ty lap te numery, jak miales watpliwosci one wlasnie runely, zanim porusze karki, ruszam serca do walki, opowiadam jak zyje lecz ty nie musisz tak zyc, juz nie nastawiam sie do wszystkich wrogo, nie widze w tym sensu jakbym zakryl oczy dlonia, ty masz mine marna jakbys czekal na wode mineralna, a to bylaby woda i bys walnal, tak wygladasz jak nawijam kawalek, i nie slyszysz tam tego na co czekales, nigdy nie bede przytakiwac typom, mam pokazac swoje wnetrze nie byc hipokryta, nie zajmuje sie polityka w tekstach, ona jest mi obca jak nie jeden z was, nie chce wyjezdzac po to zeby miec hajs, ale chce go miec a nie miewac, tak, opisuje zycie brat, przygladam sie rymom, dajac relacje lepsze od tvnu, dj piotrek troche wodki zakup, potem wysmiej wszystkich jak wojewodzki jakub, obudz sie na kacu, lec po nestea, nastukaj oczy, ale nie wypuszczaj lez z nich, a ja punche nawine czujac adrenaline, zawsze bede to robil, bo to zawsze robilem, jestem z moim rewirem, on jest ze mna i byle, kto mnie moze wyleczyc z tego ze mam sile, czekam na przyszlosc i tak czekajac, zatrzymuje czas w kawalkach, siemano, robie szczere numery a ty lap te numery, jak miales watpliwosci one wlasnie runely, zanim porusze karki, ruszam serca do walki, opowiadam jak zyje lecz ty nie musisz tak zyc, robie szczere numery a ty lap te numery, jak miales watpliwosci one wlasnie runely, zanim porusze karki, ruszam serca do walki, opowiadam jak zyje lecz ty nie musisz tak zyc

Song details

Artist: bialas