Lyrics
pamietam jak robilem h8me3 w studio sauna, i nawet sie nie spodziewalem ile ten rap nam da, szesciotygodniowa pauza, odstawiam liscie, bo obiecalem przyjaciolom, ze przywioze mixtape, pisze cale noce, robie tracki, nie chce zeby nigdy wiecej wrocily te czasy, gdy hajsu sie mialo malo, albo sie nie mialo, i propsy rzadko dawano moim nielegalom, ja nawet wtedy sie nie czulem od nikogo gorszy, bo mialem w sobie cos, co mi pozwalalo dazyc, do moich marzen, sluchalem sokola z tasm, dzis siedze u niego w furze, mowi "wydajemy was", kazdy sie pruje, ze dissuje - taka gra, ciekawe jaki bys byl wychowujac sie jak ja, ja mowie prawde, pierdole konsekwencje, ty mowisz, ze to glupie, a my, ze charakterne, pierdol sie!, ze mna brat z jednej matki, paru braci z lawki, dzis nie ma tych lawek, moze paru uratuje brak ich, pamietam jak powiedzial rap mi, "rozpierdol ta gre, reszta sama sie zalatwi", ta chwila byla piekna, dalem rap dla ziomkow a podziemie calowalo mnie po rekach, potem wbilismy sie do fury z h8me trojka, dalem chlopakom plytki, oni mi dali ziolko, odpalamy, cala fura sie trzesla, oni nie wierza, a ja czuje sie jak krs one, mowili mi, ze rozpierdala ten nowy cd, wtedy nie istnial jeszcze beezy, zly, nowy beezy, stylowy beezy co cie rapem zawsze wbija w szok, no bo widzisz, co mam wewnatrz, typie, jak na sekcji zwlok, on mowi prawde, pierdoli konsekwencje, ty mowisz, ze to glupie, a my, ze charakterne, pierdol sie!
Song details
Artist: bialas