Lyrics
wtedy nie bylem jeszcze taki plytki. cool!, na obiad znowu byly frytki i sol, nie wiedzialem co to sa nagrywki, nie bylo w bani dziur, w bluzach byly, a na nich naszywki, mamy wyplata, to chyba z siedem paczek, bala sie 2paca, nie zasnelaby przy tym plakacie, bolalo gdy przez nas plakala, a my chcielismy jedynie za kazdym razem trafiac za trzy, z kolezkami snulem w kolko wiele malolackich planow, my nawet jak tu nie mielismy nic, no to w paru jebalismy tych bananow, u nas jak ktos zdobyl jakas miedz, dzielilismy to na trzech i sie, kurwa, czulo wiez, zobacz ile poswiecen nam uklada sie w szczescie, nigdy sie nie zniechece, na to nie ma szans!, zycie musi byc ciezkie, wtedy doceniasz wiecej, ciagle czujesz sie pewnie - mamo, siegam gwiazd!, to bylo jeszcze zanim robilismy tagi na murach, stary polamany, bo go prawie zabila fura, mama w pracy do pietnastej, a potem byla w szpitalu, wracala taka zmeczona, ze zasypiala w ubraniu, zdaje sobie sprawe, ze tak wiele tutaj przeszlas, mamo, szosta rano, psy wpadaja, kazdy z klama: "gdzie jest karol?!", "mowcie bo was zawiniemy", mowie: "to wywozcie nas", wiedzialem co gadac i, ze strasza, bo mnie ostrzegl brat, "takie akcje, mlody, sie zdarzaja, zrobisz tak i tak, i bedzie gitara, nic nie dygaj, sluchaj dobrych rad, to tak na zaske, ja wyjezdzam, a ty dbaj o matke", na nasze wyszlo, ale glowe jej to zrylo strasznie, zobacz ile poswiecen nam uklada sie w szczescie, nigdy sie nie zniechece, na to nie ma szans!, zycie musi byc ciezkie, wtedy doceniasz wiecej, ciagle czujesz sie pewnie - mamo, siegam gwiazd!
Song details
Artist: bialas