Lyrics
pale papierosa, tam gdzie wtedy z toba, ej, co musialas zrobic, zeby nie byc obok, ej, dzis wyrzucam mnostwo tych pieniedzy w bloto, ej, ale wtedy z toba to bylem wiekszym idiota, gasze papierosa i wypuszczam juz ostatni oblok, juz tam nie wroce, chociaz moglbym z kims i po cos, mozesz mnie nienawidzic w sumie mi to lotto, chcialabys zastrzelic mnie, lecz jestes tylko, proca, a ja dzis z ekipa w tych vipowskich lozach siedze, pije rum, ej, siedze, pije rum, ej, pije tez moj roommate, wynajeta chata, gdzie pieniadze za komunie, bylo byle jak teraz dzwoni na komore, czy nie chce sie z nia, czy nie chce sie z nia zlapac, chetnie mala lecz boje sie cos zlapac, nie wiem z kim widzialas sie przez ten ostatni rok, nie wiem z kim sypialas i z kim wychodzilas na te bro, takze nara, o, takze nara, o, takze nara, o, takze nara, ja nie chcialem niczego wiecej, bo chcialem wszystkiego wiecej, nie chce trafic do paki, paki, chce kupowac nam 'sace niech nas wiezie benz, ja nie chcialem niczego wiecej, bo chcialem wszystkiego wiecej, nie chce trafic do paki, paki, chce kupowac nam 'sace niech nas wiezie benz, zawsze bylem zimny jak lod, choc rozpalalem cie, znowu mi zabraklo slow, serce dyktowalo je, wiedzialas, ze klamie jak z nut, bo bylas moja muza, xanax'em i kokaina i dlatego suko, i sie kreca dookola modelki, choc pamietamy jak stalismy pod tym blokiem, splukani wciaz pamietamy, dzis sie patrza na nas dziwnie kelnerki jak zamawiamy, szame w knajpie w ktorej pracowalem, chce miec s class mercedeska, jak moj czlowiek zaba, nosic pognieciony t-shirt, nawet jak to prada, obok fajna baba i ta jej balenciaga, ja mam w chuju to przestalo mnie to jarac, wiesz, dlatego dzis jestem sam, nie mam czasu na bzdury, a bzdura to byl caly ten czas, ktory starcilem na nie wszystkie i co dzisiaj z tego mam, pare nagich zdjec w telefonie, choc w glowie slysze ich placz, ze juz nie ma szans, ja nie chcialem niczego wiecej, bo chcialem wszystkiego wiecej, nie chce trafic do paki, paki, chce kupowac nam sace niech nas wiezie benz, ja nie chcialem niczego wiecej, bo chcialem wszystkiego wiecej, nie chce trafic do paki, paki, chce kupowac nam sace niech nas wiezie benz
Song details
Artist: beteo