Lyrics

teraz poczuj sie tak, jak za starych dobrych lat, kiedy miales wiare w ludzi i wiare w ta muzyka, wtedy czules sie tak, jakbys mial w dloni swiat, bedac zawodnikiem co upija sie jednym piwem, teraz poczuj sie tak, jak za starych dobrych lat, kiedy miales wiare w ludzi i wiare w ta muzyka, wtedy czules sie tak, jakbys mial w dloni swiat, bedac zawodnikiem co upija sie jednym piwem, bylem pewien, ze nigdy nie bede pracowal, zawsze rapowal i mial hajs, tylko kurwa nie wiem skad, popelnilem pare bledow, ale przez jeden blad, nienawidze siebie do dzis, pewnie ciekawi cie to, mialem wyjebane po calosci, pokochalem rap, wiec mi nie mow, ze nie ma szczerej milosci, nagrywalem, mmx slal bit-paki, podsyla je do dzis, on pamieta stare czasy, bylem dzieciakiem, co mial co chwile rozterke, i chociaz byl przecietny, pisal wersy nieprzecietne, bylo najlepiej, zawsze wracam tam myslami, i gram dzisiaj rap, jakim wtedy bylem zajarany, ale teraz zycie stalo sie inna rozgrywka, rozumiem wiec, dlaczego niekiedy chlopaki biora winstrol, teraz jest gorzej, ale olej to na moment, i sie jaraj nasza plyta, jesli jestes dobrym ziomem, teraz poczuj sie tak, jak za starych dobrych lat, kiedy miales wiare w ludzi i wiare w ta muzyka, wtedy czules sie tak, jakbys mial w dloni swiat, bedac zawodnikiem co upija sie jednym piwem, teraz poczuj sie tak, jak za starych dobrych lat, kiedy miales wiare w ludzi i wiare w ta muzyka, wtedy czules sie tak, jakbys mial w dloni swiat, bedac zawodnikiem co upija sie jednym piwem, chlopaki w pilke grali, nie wiedzieli kto to tallib kweli, momentami hejtowalem malych drani, kiedys najebany polecialem na wolny, tak najebany, ze to nie brzmialo jak jezyk polski, ale sie zajarali, zebralem propsy od nich, dziekuje bardzo tamtej okrojonej publicznosci, dzien w dzien nagrywalem jakis nowy spontan, miksowalem na szybko i szybko nioslem do ziomka, jak mowil ze: "chujowe" to sie denerwowalem, ale wiedzialem, ze nagram nowy no i zmieni zdanie, pisalem na szybko, ledwo sie rozczytywalem, ale mial wiare w to, mlody bialas, pojebaniec, pamietam pierwsze buggy, nauczycieli prucie, "zesrales sie w te spodnie?", "tak, gowno chowam w bucie.", od tamtej pory sie zajmuje przelewaniem uczuc, ty nic sie nie zmieniles mateuszu, teraz poczuj sie tak, jak za starych dobrych lat, kiedy miales wiare w ludzi i wiare w ta muzyka, wtedy czules sie tak, jakbys mial w dloni swiat, bedac zawodnikiem co upija sie jednym piwem, ta plyta to moj maly powrot do przeszlosci, zobacz jaki bylem, zobacz jaki jestem, jak o mnie nie slyszales,to nadrabiaj zaleglosci, zobacz jaki bylem, zobacz jaki jestem, mam luz w tym co robie i nie spinam sie jak cpuny, winyl na adapsie to moje kolo fortuny, mowie o sobie wiele tu, masz okazje mnie poznac, wiec zamiast sie domyslac, lepiej nacisnij play, nie robie tego abys traktowal mnie jak bozka, ale sa tacy, co wyskoczyli z okna za fejm, zobacz, ze jestem zwykly, jak ty i twoj kolega, ta plyta nie jest o jakis wielkich sytuacjach, przezycia szarych ludzi to dla mnie inspiracja, bo to samo mnie cieszy i to samo mi dolega, przypomnij sobie jaka byles osoba, kiedy wszystko smakowalo jak zakazany owoc

Song details

Artist: bialas