Lyrics
nie wiedzialem nic, mowili jak zyc, mogli mnie zabic, dlaczego zaufalem im, teraz licze sie ja-a-a-a-a-a, licze sie ja-a-a-a-a-a, niedawno zrzuta na pieciu, zeby se kupic browary i szlugi, nie chcialbys takich klientow, odurzeni malym jointem w klatce znow zajmowalismy polpietro, blokowisko niczym getto, sasiedzi mieli pretensje, ze wszedzie jebane malolaty smieca, i ciagle kurwa szukalem ze swieca hajsu i dziewczyny wartej uwagi, a czulem, ze ciagle sie swieca, na to i na to, ja chcialem wyjechac, pijany tu lalem na beton, ale nie jakis alkohol, po prostu lalem na beton, wkurwiony na to osiedle, ze nadal po latach nadal mnie nie rozumieja, a wciaz mam tu ziomow co sa mi jak bracia, bo znamy sie cale zycie albo dluzej, kazdemu sie wiedzie raz lepiej raz gorzej, ale glowy zawsze ku gorze, wielu mowilo, ze odkad sie wiedzie, to olalem ludzi, ej sorry, a gdzie wy byliscie wy kurwy, jak mialem w kieszeni tylko szluga i pare groszy, teraz kazdy mowi posyp, teraz kazdy mowi polej, teraz kazdy mowi pozycz i czuje sie jakby sie bawil za swoje, ale wciaz nie jest tak pieknie, ciagle tu walcze o prestiz, i nie cpam idioci, jak chcecie kolejki, to do kolejki won, nie wiedzialem nic, mowili jak zyc, mogli mnie zabic, dlaczego zaufalem im, teraz licze sie ja-a-a-a-a-a, licze sie ja-a-a-a-a-a, nie wiedzialem nic, mowili jak zyc, mogli mnie zabic, dlaczego zaufalem im, teraz licze sie ja-a-a-a-a-a, licze sie ja-a-a-a-a-a, tu nie ma puenty, nie wskaze ci drogi chlopaku, bo droga nie tedy i nie wiem ktoredy, ciagle chca pic za te bledy, ale ciagle kurwa je robia nietrzezwi, moj starszy kumpel, co sie wjebal w dragi prosil mnie o rade, ale nie dam rady, powiedzialem "stary, to ty chyba powinienes mnie prowadzic, co nie?", znow to samo co dzien, sciecha, woda i pare zajec na tak zwane odjeb sie, trzymam kciuki ziom, sie obudzisz, to zamienisz zycie w sen, trzymam kciuki ziom, sie polozysz, to zamienisz w zycie sen, z malego miasta do wiekszego ziom, to mi otworzylo oczy, to im otworzylo glowy, to mi pomnozy dochody, bo czuje, ze zyje i wszystko jest si, rap staje sie praca i wszystko jest z klasa, i dzisiaj se wchodze przez drzwi, nie musze pijany sie wspinac na balkon, nie nie, nie nie, nie nie, nie nie nie, nie, nie wiedzialem nic, mowili jak zyc, licze sie ja, tylko ja, tylko ja, nie wiedzialem nic, mowili jak zyc, mogli mnie zabic, dlaczego zaufalem im, teraz licze sie ja-a-a-a-a-a, licze sie ja-a-a-a-a-a, nie wiedzialem nic, mowili jak zyc, mogli mnie zabic, dlaczego zaufalem im, teraz licze sie ja-a-a-a-a-a, licze sie ja-a-a-a-a-a
Song details
Artist: beteo