Lyrics

, kolejna stowa leci w smietnik, nie slucham jak mowia: "usmiechnij sie", przeciez jestesmy tylko dziecmi, a swoja przyszlosc widze ciagle jak przez mgle, nie wszystko zloto co sie swieci, oslepiaja mnie diamenty, albo to kurwa niebiescy, ziomek jedzie najarany, w gaciach trzyma jakies resztki, i sie czuje kurwa jakby bog to byl jego imiennik, zycie kruche jest jak temat, jaki temat?, w trumnie prosze poloz mnie w garniaku gucci nie z h&m'a, chociaz chuj to zmienia, od niedawna serce w chuj z kamienia, byla jedna, byla druga po zadnej nie ubolewam, czasem mysle ze to wszystko jest bez sensu i mam racje, dlatego biore gotowe i wybieram restauracje, chce miec drogich butow cala szafe, wylac alkohol, za tych co mysleli ze dadza rade, a spadli na samo dno, bo ich cieszylo malo co, i ciagle bylo malo co, ja rodzicom zbuduje palac jak bedzie trzeba, ale jak na razie tylko odwiedzam same domki na drzewach, same domki na drzewach, szczerze nie mam czasu na to, chce sie zajac w koncu praca, chce sie zajac w koncu praca, nie mow co mam robic, zrozum mnie, a dzis nie mam czasu na nic, nie mam czasu na imprezy, na te stare bledy, na ten caly pic, chce zyc, jebac ten caly syf, jebac zycie ktore prowadzilem, serio nie chce wiecej taki byc, nie chce wiecej juz taki byc, mimo ze tutaj nic nie jest latwe, to nie wazne, to nie wazne, to nowy pop robimy hit, a ty wrzucaj go juz w post, zarabiam szybko, wydaje szybciej, a potem zdziwienie gdzie forsa, od dluzszego czasu sam nie moge temu sprostac, ze jestem jeszcze za mlody zeby wsiadac w roysa

Song details

Artist: beteo