Lyrics

, czasem czuje, ze zycie zamyka mnie w kolejna petle, chce wyzej wejsc, a wracam znow w to samo miejsce, gasne jak pet, rodze jak feniks gonic szczescie, chce zmian, a wstyd mi czasem, za czym tesknie, czasem czuje, ze zycie zamyka mnie w kolejna petle, chce wyzej wejsc, a wracam znow w to samo miejsce, gasne jak pet, rodze jak feniks gonic szczescie, chce zmian, a wstyd mi czasem, za czym tesknie, mijam lustro, ale patrze sie w przeciwna strone calkiem, patrzec na siebie nie moge, morde wsadzam w umywalke, i odkrecam zimna wode, coraz bardziej soba gardze, zawsze rano mine, typie, mam jak biggie na okladce "born again", opuscilem stary rewir przywitalem nowy, tylko wyjechalem, upadl nasz monopolowy, czas ucieka, prawie zaden ziomek nie nadaza, a ja jestem taki sam jak oni, tylko flow mam, flow, za ktore sos mam, pare chwil na fotkach, ktore niszcza mnie od srodka, choc nie daje nic po sobie poznac, widze teraz, ze wiekszosc tych gadek i obietnic, to tylko uzywki, ktore w danej chwili w krew nam weszly, latwo cos pierdolic, jak sie fruwa na balecie, a tu jeszcze osiem lat sie trzeba zrzucac na rakiete, czas zweryfikuje, kto jest bratem, a kto jadem pluje, nie mam sily, danny, powiedz im, co czasem czuje!, czasem czuje, ze zycie zamyka mnie w kolejna petle, chce wyzej wejsc, a wracam znow w to samo miejsce, gasne jak pet, rodze jak feniks gonic szczescie, chce zmian, a wstyd mi czasem, za czym tesknie, czasem czuje, ze zycie zamyka mnie w kolejna petle, chce wyzej wejsc, a wracam znow w to samo miejsce, gasne jak pet, rodze jak feniks gonic szczescie, chce zmian, a wstyd mi czasem, za czym tesknie, dzis zawijam proce i od ssania boli morda ja, potem najebany tancze se jak jakis soulja boy, rano budze sie i chce milosci, pragne poznac ta, niunie, ktora w koncu bedzie mnie na serio mogla wziac, czy tylko pech juz bedzie blisko nas?, a moze to prawda, ze sie szczerze kocha tylko raz?, chuj to wie! chce bez ciebie sie tu czuc jak bez powietrza, ale nie bedziemy sobie dziarac naszych imion, przestan, moje zycie tu to pasmo niepowodzen jak na razie, moze wlasnie przez to jest nam nie po drodze jak na razie, a moje byle sie ciesza, ze nie musza dzis sie uzerac z tym grubym palantem?, gruby, ty suko, to bede niedlugo, bo bede mogl przestac juz biegac za hajsem!, bo nie jestem pizda jak ten twoj facet, no a toba dawno juz sie nie jaram jak boom bapem, umre nieszczesliwy tylko, jesli kiedys sluch strace, poki mam go, czuje cos, czego nie mozesz nawet czuc czasem, czasem czuje, ze zycie zamyka mnie w kolejna petle, chce wyzej wejsc, a wracam znow w to samo miejsce, gasne jak pet, rodze jak feniks gonic szczescie, chce zmian, a wstyd mi czasem, za czym tesknie, czasem czuje, ze zycie zamyka mnie w kolejna petle, chce wyzej wejsc, a wracam znow w to samo miejsce, gasne jak pet, rodze jak feniks gonic szczescie, chce zmian, a wstyd mi czasem, za czym tesknie

Song details

Artist: bialas