Lyrics

nie klam, ze lubisz samotnosc, bo kiedy wygladasz przez okno, to zawsze badasz wysokosc, kurwa do czego to doszlo, dawniej jarales sie zyciem, to bylo jedynym nawykiem, a teraz siedzisz sam w domu sciemniajac, ze wyjechales na weekend, ty lepiej pobaw sie swiatem, jak puzzle ukladaj zlamane serce, choc styka, ze zgubisz ten jeden element i nic juz nie bedzie jak wczesniej, znow ona nie dzwoni, ty tez nie, a nawet jezeli by zadzwonila, odrzucisz, taa, pewnie, glowa do gory, bo nie bez powodu tu jestes, przychodze tu burzyc mury, za ktorymi chowacie swoje depresje, ludzie chca nieraz sie tylko przytulic i przez chwile poczuc bezpiecznie, oddaliby wszystko za czysty umysl i brak tej blizny na rece, blizny na rekach, kazdy ocenia, nikt nie probuje zrozumiec, tak wiele bolu lezy w popekanych sercach, tak wiele bolu, ze sie nie da tego uniesc, blizny na rekach, kazdy ocenia, nikt nie probuje zrozumiec, tak wiele bolu lezy w popekanych sercach, tak wiele bolu, ze sie nie da tego uniesc, jak wolisz udawac, ze nic nie ma sensu, to przez cale zycie sie wstydz, na samej tej plycie ci daje dwanascie powodow, by zyc, pomimo, ze czasami w pierwszym rzedzie nawet ukrywa sie hejter, a niektorzy stawiaja mnie w zlym swietle, a potem prosza o zdjecie, oni mysla, ze nie robili nic dobrego, bo nie bylo o tym na singlu, ja pomagam, ale nie czuje potrzeby robienia z tego marketingu, nie jestem zadnym mesjaszem, wiem dobrze, ze wy macie ode mnie ciezej, ale wszystkie oczy sa na mnie juz teraz, rozumiesz czemu widze wiecej, nic nie oczyscilo mi duszy, jak to co gadam do majka, okazalo sie, ze nie musze sie pociac, by byc w kawalkach, spelnilem marzenia bliskich, spelnilem marzenia wrogow, pierwsi mnie za to kochaja, drudzy chca wpedzic do grobu, blizny na rekach, kazdy ocenia, nikt nie probuje zrozumiec, tak wiele bolu lezy w popekanych sercach, tak wiele bolu, ze sie nie da tego uniesc, blizny na rekach, kazdy ocenia, nikt nie probuje zrozumiec, tak wiele bolu lezy w popekanych sercach, tak wiele bolu, ze sie nie da tego uniesc

Song details

Artist: bialas